Nowy Domek Tymczasowy Canonika założył bloga, a na nim donosi o najnowszych osiągnięciach malucha :)
Nasz Szczypior postanowił założyć drukarnię. Na razie zajmuje się organizacją pracy i dysponuje zgromadzonym papierem. Chyba jednak nie ma biznesplanu...
Wszystkich chętnych do obejrzenia harców Canonika zapraszam tutaj. Miłej zabawy :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Canon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Canon. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 czerwca 2009
sobota, 13 czerwca 2009
Nowy domek... tymczasowy :)
Canonik dostał nowy domek. Niestety - tylko tymczasowy, ale za to jaki :)). Podejrzewam, że mały szybko wpadnie w narcyzm - większość uwagi skierowana jest właśnie na małego "Szczypiorka" i jego ekscesy.
Beata i Paweł, którzy zaopiekowali się Canonikiem, oprócz wzorowej opieki zapewniają małemu... towarzystwo i sesje zdjęciowe ;) (obok zdjęcie ich autorstwa - dziękuję!)
Jak widać, razem z rezydentem Yźkiem dogadują się świetnie. Canon ponoć w ogóle nie odczuł stresu przeprowadzkowego - być może będzie się to zmieniać z wiekiem i jego kociątkowa pewność siebie zmaleje, albo i nie - zostanie takim właśnie zawadiaką z podwórka.
W nowym domu Szczypior obwąchał wszystkie kąty, bardzo spodobał mu się koszyk na makulaturę, którego natychmiast użył do swoich celów. Tylko Yzio jakoś dziwnie na niego patrzy, jednak jego łagodność przerasta znacznie zdziwienie :D
Mam nadzieję, że Canonik znajdzie szybko nowy dom :). Beacie i Pawłowi serdecznie dziękuję za opiekę nad Szczypiorkiem - mam nadzieję, że będziecie mieć z tego jak najwięcej radości i jak najmniej kłopotów :).
środa, 27 maja 2009
Senny dzień
środa, 20 maja 2009
Niezłe aparaty
Mamy nowe kociaki. Niestety, są z mojego osiedla, a to oznacza tyle, że akcja sterylizacyjna powinna przenieść się właśnie tutaj... Na szczęście mama maluszków jest już po zabiegu i czuje się dobrze.
Kociątka są zdrowe i śliczne, jeszcze ofukują człowieka ale bez specjalnego przekonania...Niekiedy nawet zdarza im się wystawić brzuszek do głaskania!
A oto one - ich ojcem chrzestnym został Bartek, więc dostały odpowiednie imiona - Canon, Nikon i Eos ;).
Oto Canon. Biegał sobie beztrosko po zielonej trawce pod blokiem - dzięki niemu odnaleźliśmy też pozostałe kociątka.
Tak wygląda Nikon. To strachulec, ciapa i producent najwyższej klasy fuknięć. Jest bardzo wrażliwy i ciężko przeżył rozstanie z mamą.
Eos. Wspaniała, odważna, inteligentna i rozbrykana. Od razu było widać, że będą z niej ludzie ;).
Cała trójka ma około 6-7 tygodni. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i kociaki nie rozchorują się już za jakieś 2-3 tygodnie będzie można je adoptować. Na razie uczą się samodzielnego jedzenia i korzystania z toalety :)
Mam nadzieję, że szybko znajdą wymarzony domek...
Kociątka są zdrowe i śliczne, jeszcze ofukują człowieka ale bez specjalnego przekonania...Niekiedy nawet zdarza im się wystawić brzuszek do głaskania!
A oto one - ich ojcem chrzestnym został Bartek, więc dostały odpowiednie imiona - Canon, Nikon i Eos ;).
Oto Canon. Biegał sobie beztrosko po zielonej trawce pod blokiem - dzięki niemu odnaleźliśmy też pozostałe kociątka.
Tak wygląda Nikon. To strachulec, ciapa i producent najwyższej klasy fuknięć. Jest bardzo wrażliwy i ciężko przeżył rozstanie z mamą.
Eos. Wspaniała, odważna, inteligentna i rozbrykana. Od razu było widać, że będą z niej ludzie ;).Cała trójka ma około 6-7 tygodni. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i kociaki nie rozchorują się już za jakieś 2-3 tygodnie będzie można je adoptować. Na razie uczą się samodzielnego jedzenia i korzystania z toalety :)
Mam nadzieję, że szybko znajdą wymarzony domek...
Subskrybuj:
Posty (Atom)